Co jest potrzebne, aby stworzyć sobie kolekcję numizmatów?
Otóż bardzo niewiele. Potrzebujemy klaser lub album, stare i nowe monety, oraz - pieniądze. Nie załamujcie się jednak. Wszystko przychodzi z czasem. Zaczynamy od monet, które najłatwiej zdobyć.
Poszukujemy specjalnych monet kolekcjonerskich, które są puszczone w obieg. Do prawdziwego numizmatyka, czyli takiego, który podchodzi do tego z pasją pieniądze same wpadają w ręce.
Ot, taki prosty przykład. Idę do kiosku kupić bilet autobusowy. Daję pani kioskarce banknot dwudziestozłotowy, a w zamian otrzymuję garść miedziaków.
Jednak i pośród złomu można znaleźć skarb. Złota moneta dwuzłotowa z 2004 roku, wydanie kolekcjonerskie. Wtedy pomyślałem sobie: "Pierwsza, ale nie ostatnia".
Koła poszły w ruch. Okazało się, że monety to świetna inwestycja w przyszłość. Ostatnio ze względu na kryzys, tendencja się zmieniła. Zaczęto inwestować w złoto, które stoi pewniej, niż moneta.
Ale co ma wisieć, nie utonie. Monety historyczne: średniowieczne, okresów późniejszych, oraz te z okresu dwudziestolecia międzywojennego stoją wciąż tak samo. Innymi słowy bardzo wysoko.
Chciałem jednak zobaczyć to i owo. Przeglądając wiadomości w Internecie natrafiłem na artykuł dotyczący stworzenia Europejskiego Centrum Numizmatyki Polskiej. Ma on się mieścić w Muzeum Narodowym w Krakowie i zostać stworzony z kolekcji do tej pory skrytej i nie udostępnianej szerokiej publiczności. Kolekcja ma zawierać około 100 tysięcy numizmatów, gdzie 11 tysięcy należało do jednego człowieka, XIX-wiecznego numizmatyka pana Emeryka Hutten-Czapskiego. Zła wiadomość to taka, że otwarcie ma nastąpić dopiero około roku 2013.
Jeśli chciałbyś założyć własną kolekcję, ale jeszcze się wahasz, to serdecznie polecam. Numizmatyka to naprawdę wspaniałe hobby, a już w szczególności dla ludzi, którzy interesują się historią.